Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Centrum Doskonalenia Umiejętności Egzaminacyjnych

Lekkoatletyczne MP - w czwartek w Bydgoszczy rozpocznie się 100. edycja imprezy

W czwartek w Bydgoszczy rozpoczną się setne lekkoatletyczne mistrzostwa Polski. Wystartuje w nich 665 zawodników. "Gwarancją wysokiego poziomu sportowego jest fakt, że to ostatnia szansa na kwalifikacje olimpijskie" - powiedział prezes PZLA Henryk Olszewski.
  • Źródło: PAP
Lekkoatletyczne MP - w czwartek w Bydgoszczy rozpocznie się 100. edycja imprezy

Autor: fot. ilustracyjna, pixabay

Lekkoatletyczne mistrzostwa Polski w sportowym kalendarzu zadebiutowały w 1920 roku. Pierwsza edycja imprezy odbyła się we Lwowie, a Bydgoszcz zorganizuje mistrzostwa kraju 19. raz w historii.

 

"Bydgoszcz była naturalnym wyborem. Mistrzostwa te będą bardzo ważnym startem dla naszych zawodników. Są bowiem ostatnią szansą na wywalczenie minimów i punktów do rankingu olimpijskiego. To gwarancja wysokiego poziomu sportowego" – zapewnił Olszewski.

 

Trzydniowe zawody zgromadzą w Bydgoszczy lekkoatletyczną elitę. Na starcie nie zabraknie wielkich mistrzów, medalistów światowych imprez. W rzucie młotem Paweł Fajdek zmierzy się z Wojciechem Nowickim, a wśród kobiet na starcie nie zabraknie absolutnej gwiazdy tej konkurencji - Anity Włodarczyk.

 

"To będzie piękny lekkoatletyczny spektakl, a dla nas jako organizatorów przede wszystkim zaszczyt. Przez ostatnie ćwierć wieku organizowaliśmy tutaj wiele imprez rangi mistrzostw Europy i świata. Były też mistrzostwa Polski, ale te które teraz przygotowujemy są ze wszech miar wyjątkowe" – podkreśla prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki Krzysztof Wolsztyński.

 

Na bydgoskiej bieżni o kolejny świetny wynik postara się rekordzistka Polski w biegu na 400 metrów - Natalia Kaczmarek.

 

"Mistrzostwa Polski dla mnie to zawsze jedna z bardziej stresujących imprez. Trudniej jest mi biegać z tymi dziewczynami. Może dlatego, że prywatnie się lubimy, więc ta rywalizacja wygląda inaczej. Podchodzę do tego bardzo poważnie. Czekają mnie eliminacje i finał. Mam nadzieję, że obronię tytuł. Mam najlepszy wynik. W tym roku pokazywałam się z dobrej strony. Nie zlekceważę moich rywalek" - zadeklarowała mistrzyni Europy.

 

Kaczmarek podczas ME w Rzymie przebiegła 400 m w 48,98 i o 0,2 sekundy poprawiła rekord Polski, który od 1976 roku należał do Ireny Szewińskiej.

 

"Nie spodziewałabym się po sobie biegania poniżej 50 sekund, bo weszłam w ciężki trening. Tego czasu jest niewiele, także musieliśmy potrenować. Po MP jeszcze bardziej podkręcę śrubę. Nie czuję się jakoś rewelacyjnie. Jestem zmęczona. Niedawno startowałam na 200 m w Poznaniu i na 400 m w Bydgoszczy podczas Memoriału Ireny Szewińskiej. Czuję to w nogach, ale mam nadzieję, że stać mnie na szybkie biegi" - oznajmiła.

 

W skoku o tyczce o wysokie loty postarają się Piotr Lisek, Robert Sobera i Paweł Wojciechowski a lokalnych kibiców ucieszą kolejne starty wieloboistki Adrianny Sułek-Schubert, która wróciła po przerwie macierzyńskiej.

 

"Pięknie się zgrało, że Bydgoszcz otrzymała tę setną, jubileuszową imprezę. Będą to dla mnie ostatnie mistrzostwa Polski, więc cieszę się, że będe mógł zakończyć swoją karierę właśnie tutaj, przed swoją własną publicznością. Łza w oku się kręci, bo za mną 26 lat pięknej przygody. Dalej chcę walczyć o medale i nie poddaję się też w walce o minimum olimpijskie, choć wiem, że graniczy to z cudem. Jednak moja sportowa dusza nie pozewala mi się poddać. Będę robił wszystko, żeby skoczyć jak najwyżej i zbliżyć się do 5,82. Może start przed swoją publicznością pozwoli mi skoczyć kilka centymetrów wyżej" - oświadczył Wojciechowski, który po tym sezonie kończy karierę.

 

Największym sukcesami Wojciechowskiego jest wygranie mistrzostw świata w Daegu w 2011 roku i zwycięstwo w halowych mistrzostwach Europy w Glasgow w 2019 roku. W ostatnich latach zawodnik Zawiszy Bydgoszcz obniżył jednak loty.

 

"Najśmieszniejsze w końcówce kariery jest to, że praca włożona w przygotowania jest taka sama jak w okresie, gdy ta forma była najlepsza. Samopoczucie jest tak samo dobre, tylko rezultaty są gorsze. Trudno cokolwiek wyrokować, bo treningi naprawdę są dobre i obiecują dużo wyższe skakanie niż to, co potem jest w zawodach. Nie skreślam się. Liczę na to, że eksplozja formy i radości nastąpi oraz ostatni raz uda zbliżyć mi się do tego, co pokazywałem kiedyś. Ukończyłem już 35 lat. Liczę na to, że uda się chociaż pobić rekord Polski masters, który wynosi 5,60" - przekazał tyczkarz.

 

Najwięcej razy gospodarzem imprezy była Warszawa, ale na miano stolicy polskiej lekkoatletyki przez lata zapracowała Bydgoszcz. Mistrzostwa kraju odbywały się tu 18 razy, a od czwartku do soboty Stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka ugości ich setną edycję.

 

(PAP) mg/ co/

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
bezchmurnie

Temperatura: 16°CMiasto: Bydgoszcz

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 4 km/h

STARY RYNEK

ReklamaCentrum Doskonalenia Umiejętności Egzaminacyjnych
ReklamaBydgoszcz na YouTube - Oficjalnie!
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: MarkTreść komentarza: Pań popierał publicznie-w swoich tekstach tych którzy teraz chcą zabić poolskie mediaData dodania komentarza: 06.07.2024, 20:21Źródło komentarza: Na lody tylko do Cafe Primo! Nie dajcie się zwieść hejtowiAutor komentarza: PracownicaTreść komentarza: My pracownice Cafe Primo murem stoimy za szefem. Gwarantujemy,że jakość sprzedawanych przez nas lodów jest na najwyższym poziomie. Wiemy z jaką pasją i zaangażowaniem szef wykonuje swoją pracę ile serca i energii w to wkłada. Zapraszamy wszystkich świadomych konsumentów na pyszne lody i kawkę.Data dodania komentarza: 06.07.2024, 15:26Źródło komentarza: Na lody tylko do Cafe Primo! Nie dajcie się zwieść hejtowiAutor komentarza: JanuszTreść komentarza: Z takiej pracowniczki pracodawca może być dumny !Data dodania komentarza: 06.07.2024, 00:50Źródło komentarza: Na lody tylko do Cafe Primo! Nie dajcie się zwieść hejtowiAutor komentarza: PracownicaTreść komentarza: Pracuję w Cafe Primo już kilka lat. Pan Roman jest przede wszystkim człowiekiem, który robi to co kocha i robi to dla LUDZI, którzy przychodzą do Niego od wielu lat. Są goście przychodzący codziennie i tacy którzy przyjeżdżają np. z Gdańska za każdym razem jak tylko przyjeżdżają do Bydgoszczy lub przejeżdżają dalej. Szef zawsze sumiennie i z wielką starannością podchodzi do swojej pracy. Zawsze chętnie i z uśmiechem wita się z wszystkim, nie mniej często sam częstuje klientów swoimi wyrobami aby mogli zdecydować, który smak wybrać. Nieznajomość osoby, sytuacji i faktu, który miał miejsce a tylko odszukanie suchych faktów z kontroli dla taniej sensacji to szczyt bezczelności owej Pani. Gdyby tak łatwo oszukiwał ludzi swoimi FAŁSZYWYMI wyrobami, myślę że już dawno nie miały byśmy gdzie pracować. To właśnie dla tej jakości lodów, sumienności w ich wykonaniu z produktów najwyższej jakości, ustawiają się te kolejki. Mam nadzieję, że nadal ludzie będą używać rozumu i nie dadzą zamydlić sobie oczu tanią sensacją i kiepską prowokacją. Zapraszam serdecznie i niezmiennie życzymy smacznego.Data dodania komentarza: 04.07.2024, 19:11Źródło komentarza: Na lody tylko do Cafe Primo! Nie dajcie się zwieść hejtowiAutor komentarza: andrzejaroslavTreść komentarza: Nie pierwszy to toruński "smaczek" podszczypujący złośliwie sąsiada. Ale skoro podejmujący uwagi kontroli sprzed roku, to czy znaczy to, że w sezonie ogórkowym trzeba sięgać po "odgrzewane kotlety" z ubiegłego roku ? Nic świeższego ? Ot ! Taka bezinteresowna, toruńska złośliwość na poziomie kibolstwa z zawodów żużlowych...Data dodania komentarza: 04.07.2024, 19:06Źródło komentarza: Na lody tylko do Cafe Primo! Nie dajcie się zwieść hejtowiAutor komentarza: Leszek SobkowskiTreść komentarza: Po lody do Zaułka : chodziłem, chodzę i będę chodził.Data dodania komentarza: 04.07.2024, 14:42Źródło komentarza: Na lody tylko do Cafe Primo! Nie dajcie się zwieść hejtowi
Reklama
NAPISZ DO NAS

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas.

Reklama