9 maja o godz. 11:00 mieszkańcy 15 miast w całej Polsce wyjdą na ulice pod hasłem „MAMY DOŚĆ”. Protesty odbędą się jednocześnie w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu i Zielonej Górze.
Wydarzenie organizują Fundacja KARUNA-Ludzie dla Zwierząt oraz Koalicja Kastrujemy Bezdomność. Celem protestu jest zwrócenie uwagi na systemowe problemy, które od lat pozostają nierozwiązane: bezdomność zwierząt, patologie w części schronisk, niekontrolowane rozmnażanie psów i kotów, pseudohodowle, porzucenia, brak skutecznego czipowania oraz niewystarczające egzekwowanie kar za okrucieństwo wobec zwierząt.
„Ten protest jest głosem sprzeciwu wobec obojętności. Wobec kolejnych miotów, za które nikt nie bierze odpowiedzialności. Wobec zwierząt, które trafiają do schronisk i tam znikają z pola widzenia. Wobec psów na łańcuchach, kotów bez opieki, przemocy bez konsekwencji i systemu, który wciąż udaje, że problem sam się rozwiąże. Nie rozwiąże się. Dlatego 9 maja wychodzimy na ulice” - mówi Beata Krupianik, prezeska Fundacji KARUNA-Ludzie dla Zwierząt.
Według danych przywoływanych przez organizatorów, w 2024 roku gminy zajęły się ponad 61 tysiącami nowych bezdomnych psów, a koszt poniesiony z publicznych pieniędzy wyniósł ponad 391 mln złotych. Rok wcześniej było to ponad 66 tysięcy psów i ponad 335 mln złotych. Oznacza to, że mimo spadku oficjalnej liczby nowych bezdomnych psów, koszty systemu nadal dramatycznie rosną.
Organizatorzy wskazują, że obecny model opieki nad zwierzętami zbyt często opiera się na reagowaniu dopiero wtedy, gdy zwierzę jest już bezdomne, porzucone, chore albo skrzywdzone. Zamiast inwestować w profilaktykę, państwo i samorządy finansują kosztowny system zarządzania skutkami. W centrum postulatów protestu znajdują się:
- powszechna, dobrowolna, dostępna i bezpłatna kastracja oraz sterylizacja psów i kotów,
- obowiązkowe czipowanie wszystkich psów i kotów z wykorzystaniem istniejących baz danych,
- realna reforma schronisk i zakończenie patologii w systemie opieki nad zwierzętami,
- uregulowanie hodowli zwierząt i skuteczne ograniczenie pseudohodowli,
- zaostrzenie kar za okrucieństwo wobec zwierząt oraz ich faktyczne egzekwowanie,
- uwolnienie psów i kotów z łańcuchów, linek i sznurków.
Ważnym elementem protestu jest zaangażowanie osób publicznych, które zdecydowały się wesprzeć protest i wzmocnić głos organizacji społecznych, wolontariuszy oraz opiekunów zwierząt. Ambasadorką protestu została Dorota Sumińska - lekarka weterynarii, dziennikarka i autorka od lat związana z tematyką odpowiedzialnej opieki nad zwierzętami.
„Zwierzęta nie mają własnych rzeczników w urzędach, sejmowych komisjach ani gabinetach decydentów. Dlatego tak ważne jest, żeby głos zabierali ludzie, którzy mogą pomóc przebić się z tym tematem szerzej. To nie jest wyłącznie sprawa organizacji prozwierzęcych. To sprawa publiczna, społeczna i etyczna. Skoro co roku wydajemy miliony złotych na system, który nie rozwiązuje problemu bezdomności zwierząt, mamy prawo pytać: dlaczego wciąż leczymy skutki, zamiast zapobiegać przyczynom?” - mówi Dorota Sumińska, ambasadorka protestu „MAMY DOŚĆ”.
Protest wspierają również: Anna Korcz, Maja Ostaszewska, Edyta Herbuś, Muniek Staszczyk, Laluna, Waldemar Obłoza, Żartowniś Ponury, Karolina Skiba, Siewcy i Maja Hirsch.
Organizatorzy zapraszają do udziału wszystkie osoby, którym nie jest obojętny los zwierząt: mieszkańców, wolontariuszy, organizacje społeczne, opiekunów psów i kotów, lekarzy weterynarii, samorządowców oraz przedstawicieli mediów.
Więcej informacji: https://www.kastrujemybezdomnosc.pl/.










Napisz komentarz
Komentarze