Zadłużony udział w mieszkaniu – kto odpowiada za niepłacącego współwłaściciela?
Trudno poradzę sobie sama - stwierdziła. Brat został w mieszkaniu, a Ewa zajęła się własnym życiem. Nie była zadowolona, ale cóż robić, w końcu to brat.
Kilka miesięcy później jej świat po raz kolejny stanął na głowie. Zadzwonił do niej pracownik wspólnoty mieszkaniowej, informując, że mieszkanie jest zadłużone na kilkanaście tysięcy złotych. Katastrofa, dosyć, że nie może uzyskać żadnych pieniędzy to jeszcze jej własny bra zadłuża mieszkanie! Co dalej? Sąd?! Komornik?! Miarka się przebrała.
Jak nie dać się oszukać firmie skupującej nieruchomości? Historia nieudanej negocjacji.
Zdesperowana, znalazła w internecie ogłoszenie "skup udziałów w nieruchomościach". Zadzwoniła. Głos po drugiej brzmiał wspaniale – pełen współczucia i obietnic. "Pani Ewo, załatwimy to w tydzień. Gotówka u notariusza, problem z głowy". Uwierzyła. Na spotkaniu w kawiarni ten sam miły człowiek położył na stole umowę przedwstępną z ceną o 30% niższą niż ta, o której rozmawiali. "Pani brat to trudny lokator, ryzyko jest ogromne. To moja ostateczna propozycja, proszę decydować szybko". Ewa poczuła się, jakby dostała w twarz. To nie była oferta pomocy. To była próba wykorzystania jej tragedii. Wstała i wyszła bez słowa.
Bezpieczna sprzedaż udziałów w nieruchomości – jak działa profesjonalny inwestor?
Wróciła do domu załamana. Już miała się poddać, gdy znalazła stronę innej firmy. Wyglądała inaczej – bez krzykliwych haseł, za to z zakładką "Jak działamy?". Zadzwoniła, gotowa przyjąć, w razie konieczności, kolejny cios. Rozmowa była zupełnie inna. Mężczyzna po drugiej stronie, zamiast obiecywać cuda, spokojnie wyjaśnił: "Pani Ewo, proszę zrozumieć nasz model biznesowy, żeby nie było niedomówień. My nie kupujemy udziału, żeby nękać pani brata. My kupujemy od pani problem prawny i finansowy, którego pani nie chce lub nie może rozwiązać. Po zakupie stajemy się nowym, profesjonalnym współwłaścicielem. Nasz pierwszy krok to zawsze propozycja dla drugiego właściciela: chcemy wspólnie sprzedać mieszkanie po cenie rynkowej, bo to najkorzystniejsze dla wszystkich. Jeśli odmówi, zaproponujemy mu spłatę naszego udziału. A jeśli to nie zadziała, jako firma mamy czas i środki, by wejść na drogę sądową o zniesienie współwłasności. Bierzemy na siebie cały ten proces. Pani dostaje pieniądze, odcina się od problemu i narastających długów. To czysta inwestycja w odblokowanie zamrożonego kapitału, a nie siłowe rozwiązania".
Ewa po raz pierwszy zrozumiała, na czym to polega. To firma inwestycyjna, która zarabia na rozwiązywaniu ludzkich, prawnych supełków. Sprzedała im swój udział. Dostała uczciwe pieniądze na leczenie córki i wreszcie mogła spać spokojnie, nie myśląc o bracie i narastających z miesiąca na miesiąc długach za mieszkanie. Co działo się dalej z jej bratem i mieszkaniem? To już nie był jej problem. To była praca, za którą zapłaciła, sprzedając swój udział.
Profesjonalista nie kupuje Twojego mieszkania. On kupuje Twój problem. Naucz się odróżniać inwestora od drapieżnika. Przeczytaj przewodnik: Jak bezpiecznie sprzedać udział w nieruchomości?







![Za nami otwarcie nowego parku handlowego Magnuszewska 8 [FOTO] Za nami otwarcie nowego parku handlowego Magnuszewska 8 [FOTO]](https://static2.bydgoszcz.com/data/articles/sm-4x3-za-nami-otwarcie-nowego-parku-handlowego-magnuszewska-8-foto-1759050773.jpg)
