W tym podsumowaniu jest jednak uwzględniony przeze mnie jeden warunek wykluczający wiele świetnych knajp. Ważę jak wiadomo prawie 140 kg, z chodzeniem też już nie najlepiej, więc muszę podjechać pod sam lokal, są wyjątki kiedy muszę się doczłapać kilkadziesiąt metrów.
Bywa tak, że latami zawsze jem do znudzenia tylko swoje ulubione danie. I jeszcze jedna uwaga, to mój subiektywny werdykt, nie wszyscy się mogą z nim zgadzać, kiedy np. piszę dla mnie najlepszy kebab lub hamburger w mieście.
Nie siliłem się na klasyfikację, kolejność jest kompletnie przypadkowa. I przypominam jeszcze raz, wybrałem ulubione moje dania, więc nie zajmuję się lokalem jako takim.
Smażalnia Słodko-Wodna (Koronowo) – wiele tam ryb, ale jestem w stanie w każdej chwili wrócić tam na flaki i tatar z suma.
Restauracja New China Town - Kaczka po pekińsku z marynowaną kalarepą i jaśminowym ryżem. Dokładam na przekąskę sajgonki.
Trattoria-Pizzeria Dolce Vita – pizza salami pikante z gorgonzolą i mozzarellą, a także czasmi, kiedy jest to w menu carbonarę robioną w serowym kręgu.
A' Favela – absolutny ewenement na mapie kulinarnej Bydgoszczy. Wszystko smaczne i wyjątkowo kolorowe. Kiedy tam jestem zawsze zamawiam na początek Pao De Queijo, brazylijskie chlebki serowe z twarożkiem, miętą (guacamole) i pastą z pieczonej papryki.
Soplica Gościniec – super zrazy zawijane z sosem, kluskami i buraczkami. I w pakiecie najsłynniejszy kelner w mieście Łukasz Lazarek, model nad modele.
Restauracja Meluzyna Bydgoszcz – absolutnie zjawiskowe żeberka prasowane bez kości, niespotykane danie.
Grill Janka Karczek – od przeszło 30 lat nie zdarza mi się, kiedy jadę do Torunia nie stanąć na kiełbasę z rożna, ale zdarza mi się, że jadę tam specjalnie.
Restauracja Ostromecka – no tutaj wybrać ulubione danie nie jest łatwo. Zostanę przy rosole z kury i rumsztyku z cebulką.
Restauracja Ogniem i Mieczem – dla mnie król u Kumerów jest jeden. Schabowy z lanymi kluskami ziemniaczanymi z boczkiem i kapustą zasmażaną.
Cesky Port Bydgoszcz – Gulasova polewka, duszona wołowina, pikantne kiełbaski, papryka, ajwar z nutą chilli oraz kwaśna śmietana.
Życie Gruzji – moje ulubione danie pikantny gulasz wołowy Chashushuli i rzecz kompletnie odjazdowa – Tolma, małe gruzińskie gołąbki z mięsem wołowym zawijane w liście winogron podawane z sosem jogurtowym.
Maestro Street Food – Maciej Kowalski wprowadził robienie kebaba na wyższy poziom. I do tego mięso opalane drewnem, razem daje to efekt ciągłej kolejki przed jego bistro.
Hotel Słoneczny Młyn – Krzysztof Bielawski, jeden z wielkich bydgoskich szefów kuchni wielokrotnie nagradzanych. Od maja przez sezon letni na tarasie nad Brdą restauracja „Oliwka” serwuje bajeczny chłodnik i szparagi z grillowanym łososiem.
Bistro Avanti - moje tegoroczne odkrycie, mimo, że lokal działa już osiem lat. Świetne obiady domowe, świeże i smaczne. Mój ulubiony zestaw - klopsiki w sosie śmietanowo - pomidorowym z ziemniakami. Duże porcje, menu codzienne zmieniane publikowane na facebooku.
Farfalla - Właścicielka Karolina Andryszak, to kobieta o niespożytej energi i niesamowitych pomysłach. Lokal trochę na uboczu na Czyżkówku, ale śmieim twierdzić, że to jedna z najlepszych włoskich knajp w mieście. Tam jest wszystko smaczne. Moje ulubione danie to penne z papryką, cebulką i natką pietruszki w sosie pomidorowym.
Memo Restauracja By Rafał Godziemski– Rafał, jeden z najbardziej wąskiego grona tuzów bydgoskiej gastronomi. Ciągle menu się autorsko zmienia, jadłem ostatnio doskonałą wołowinę nadziewaną słoniną, do tego ziemniaki opiekane czosnkiem i rozmarynem oraz panierowany boczniak.
Bar u Emilki – niedaleko Koronowa kultowe miejsce i kultowa ogórkowa oraz pulpety w sosie chrzanowym. Latem wyśmienity chłodnik.
Burger Park Bydgoszcz – panowie z Gimnazjalnej osiągnęli poziom trudno dostępny dla innych. Dla pożeraczy hamburgerów miejsce kultowe i obowiązkowe.
Karczma Zbyszko – Na antrykot i brizol jeździliśmy z kolegami tam od samego początku. Otwarta kuchnia i ten sos czosnkowy z oliwą do mięsa pamięta się latami. I cebulowa. A brizol i antrykot jest w karcie do dziś.
Kapitańska - smażalnia, sklep, wędzarnia – niedawno ją opisywałem więc polecam na przekąskę śledzia, dorsza panierowanego i krewetki panierowane. Dobra też jest zupa tajska.
Przystań (w Czarnowie)- mimo, że mają tu wspaniałe ryby, jeżdżę tam przede wszystkim na mule w sosie z gorgonzolą. Ewentualnie w dodatku zupa rybna.
I na koniec dwie kategorie.
Hotel Bohema i SPA Clarins – Śniadanie w Werandzie do tanich nie należy, ale to najwyższy poziom światowy, warto sobie od czasu do czasu zafundować odrobinę luksusu.
Nie korzystam z dań zamawianych na telefon z przywozem do domu. Z jednym wyjątkiem OTO SUSHI, dla mnie to od wielu lat najlepsze sushi w mieście nieustająco trzymające najwyższy poziom. Czasem więc na weekend zamawiam u Kasi Gałkowskiej mały zestawik na dwie osoby i sprawiamy sobie z żonką odrobinę kulinarnej przyjemności.
SMACZNEGO!




































![Za nami otwarcie nowego parku handlowego Magnuszewska 8 [FOTO] Za nami otwarcie nowego parku handlowego Magnuszewska 8 [FOTO]](https://static2.bydgoszcz.com/data/articles/sm-4x3-za-nami-otwarcie-nowego-parku-handlowego-magnuszewska-8-foto-1759050773.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze