Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 07:44
Reklama

Pijany 50-latek zaatakował ratowników medycznych

Policjanci z Nakła zatrzymali 50-latka podejrzanego o naruszenie nietykalności cielesnej, znieważenie oraz kierowanie gróźb wobec ratowników medycznych. Podczas udzielania pomocy spotkały ich wulgarne wyzwiska, groźby pobicia oraz kopanie po nogach. Teraz agresywnemu mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Pijany 50-latek zaatakował ratowników medycznych

Autor: fot. ilustracyjna

Do zdarzenia doszło w ubiegłą sobotę (08.08.20) około godziny 18.00. Dyżurny nakielskiej komendy otrzymał zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie, który ubliża i grozi ratownikom medycznym. Karetka pogotowia została wezwana do udzielenia pomocy mężczyźnie leżącemu na jednej z nakielskich ulic.

Podczas przeprowadzanych czynności, będący pod widocznym działaniem alkoholu mężczyzna stał się bardzo agresywny. Używając niecenzuralnych słów zaczął znieważać ratowników oraz groził im pobiciem. Dodatkowo, naruszył nietykalność cielesną jednego z ratowników, kopiąc go w nogę. Ponieważ pacjent nie chciał się uspokoić ratownicy poprosili o pomoc policjantów.

50-letni agresor został zatrzymany przez nakielskich funkcjonariuszy. Następnego dnia (09.08.20), po nocy spędzonej w policyjnym areszcie, usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia funkcjonariuszy publicznych podczas pełnienia obowiązków służbowych oraz kierowania w stosunku do ratowników gróźb karalnych.

Za popełnione przestępstwa odpowie przed sądem, może mu grozić kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Pamiętajmy, że zarówno lekarz, jak i ratownik medyczny podczas pełnienia obowiązków służbowych korzysta z ochrony prawnej przewidzianej funkcjonariuszowi publicznemu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

POGODA
STARY RYNEK

Reklama
Reklama Finał letniej akademii recyklingu
Reklama Zobacz dane na żywo!
Reklama
NAPISZ DO NAS

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas.

Reklama