Województwo lwowskie, rok przed wojną. Sytuacja w Europie jest napięta, a Polska śni o mocarstwowości. W Truskawcu, najważniejszym uzdrowisku II Rzeczpospolitej, znikają dwie dziewczynki – córki inżyniera z rafinerii Naftpol. Na miejsce zostaje wysłany oficer wywiadu wojskowego Maurycy Jakubowski. Rychło okazuje się, że pod powierzchnią luksusowego kurortu kryją się mroczne tajemnice – przemoc, rodzinne waśnie, podejrzane kluby nocne, tuszowanie niewygodnych spraw.
Do tego Truskawiec znajduje się w cieniu dwóch miast fabrycznych – Borysławia i Drohobycza. Piękni i bogaci pensjonariusze nie wiedzą, co dzieje się kilkadziesiąt kilometrów od ich miejsca odpoczynku: o biedzie, wyzysku, niepokojach społecznych i narastającym konflikcie z mniejszością ukraińską. Ojciec dziewczynek to znany społecznik, działacz na rzecz dialogu z mniejszością ukraińską. Czy ma to związek z zaginięciem jego córek? I jak sprawa z Truskawca wiąże się z zabijanymi brutalnie od kilku lat kobietami w przemysłowym Borysławiu?
Słoneczny Truskawiec, z eleganckimi willami, okazuje się miejscem bardziej przerażającym niż zatopiony w biedzie i wyzysku Borysław. Agenci będą musieli zmierzyć się z pytaniem, kto i dlaczego zabija. A Jakubowski zagłębi się w świat brudnych interesów naftowych, etnicznych waśni i politycznych wpływów.
Próbowałem. Próbowałem po powrocie z Polesia udawać, że lubię mieszczańskie życie, herbatki u teściów w willi w Komorowie albo niedzielne obiady na mieście. Grałem tę farsę przed Agatą. Ale to się w końcu wyczerpało. Za bardzo ciągnęło mnie na wschód. Może i w ręce rwie ból, może i w nocy budzę się niekiedy z przerażającym poczuciem, że biegnę przez mokradła, które mnie pochłaniają, ale tak naprawdę chcę wrócić, wyrwać się z dusznej atmosfery Warszawy, betonowe bagno przemienić na bagna prawdziwe.
Czuję podniecenie pod skórą, jak po kokainie.


Napisz komentarz
Komentarze