Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oddał kilka strzałów w centrum miasta, dlatego trafił do aresztu

Policjanci z Brodnicy zaalarmowani o strzelającym do przechodniów mężczyźnie natychmiast zjawili się na miejscu interwencji i obezwładnili agresora, którym okazał się być 54-latek. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i został tymczasowo aresztowany. Za przestępstwa, o które jest podejrzany grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Oddał kilka strzałów w centrum miasta, dlatego trafił do aresztu

Autor: KPP Brodnica

W minioną niedzielę (18.05) kilka minut przed 19:00 policjanci z Brodnicy otrzymali zgłoszenie o incydencie, który miał miejsce w jednym z lokali w centrum miasta. Z relacji zgłaszającego wynikało, że mężczyzna z pistoletem w ręku grozi osobom znajdującym się w pomieszczeniu. Następnie miał on opuścić lokal i będąc już na zewnątrz celować w przypadkowych przechodniów, po czym oddał kilka strzałów.

Dzięki natychmiastowej reakcji policjantów, agresor został bardzo szybko obezwładniony, a broń, którą się posługiwał, zabezpieczona przed dostępem innych osób. Kontrola stanu trzeźwości wykazała, że 54-letni mieszkaniec powiatu brodnickiego miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, gróźb karalnych oraz występku o charakterze chuligańskim.

Wstępna opinia biegłego wykazała, iż pistolet, którym posługiwał się podejrzany to broń hukowa.

Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zadecydował, że na dwa miesiące mężczyzna trafi tymczasowo do aresztu. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

POGODA
STARY RYNEK

Reklama
Reklama Finał letniej akademii recyklingu
Reklama Finał letniej akademii recyklingu
Reklama
NAPISZ DO NAS

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas.

Reklama