Dlaczego gotowa szafa prawie nigdy nie pasujeMeble produkowane seryjnie mają kilka szerokości i jedną, rzadziej dwie wysokości. Wnęka w bloku z lat siedemdziesiątych ma tymczasem wymiar wynikający z rozstawu ścian nośnych, a nie z siatki producenta. Efekt widuje się w co drugim mieszkaniu. Szafa stoi, obok zostaje dziesięć czy piętnaście centymetrów szczeliny, do której wpada kurz i nic poza tym. Nad szafą zostaje kolejne pół metra pod sufitem, zwykle zajęte przez walizki. Zsumowane resztki potrafią dać powierzchnię niewielkiej spiżarni. Zabudowa robiona na miejscu takich strat nie zostawia, bo powstaje po pomiarze konkretnego pomieszczenia, razem ze wszystkimi jego krzywiznami.
Ściany nigdy nie są proste
To zaskakuje większość osób zamawiających zabudowę po raz pierwszy. Ściana, która na oko wygląda równo, potrafi odchylić się o dwa albo trzy centymetry na wysokości pomieszczenia. W wielkiej płycie dochodzi do tego posadzka, rzadko wypoziomowana. Stolarz mierzy więc wnękę w kilku punktach, u dołu, w połowie i pod sufitem, a różnice kompensuje listwami maskującymi i regulowanymi nóżkami. Gotowy mebel takiej kompensacji nie ma. Postawiony przy krzywej ścianie albo się o nią opiera, albo odstaje, a drzwi przesuwne zaczynają zahaczać po kilku miesiącach użytkowania.
Kiedy zamiast szafy lepsza jest garderoba
Przy dłuższej ścianie albo w układzie z przedpokojem bywa, że opłaca się wydzielić osobne pomieszczenie zamiast wstawiać kolejny mebel. Wymaga to zwykle metra dwudziestu głębokości, żeby zmieściła się drążek i przejście, ale w zamian znikają fronty zajmujące miejsce przy otwieraniu. Jeśli rozważasz takie rozwiązanie, zobacz, jak wyglądają garderoby na wymiar w Bydgoszczy projektowane pod konkretne wnętrze.
Skosy, czyli najtrudniejszy przypadek
Na poddaszach i w adaptowanych strychach żaden gotowy mebel nie wchodzi w grę. Pod skosem użyteczna jest cała przestrzeń od podłogi do miejsca, gdzie wysokość spada poniżej mniej więcej sześćdziesięciu centymetrów, a dalej opłaca się już tylko płytka szuflada wysuwana na prowadnicach. Rozrysowanie tego wymaga projektu, w którym każdy element ma inną wysokość.
Zanim zamówisz pomiar
Kilka rzeczy warto przygotować samodzielnie, bo skraca to wycenę i chroni przed niespodziankami:
- zmierz wnękę w trzech miejscach na szerokości i w trzech na wysokości, różnice powiedzą ci więcej niż jeden wymiar;
- zrób zdjęcia całej ściany razem z sufitem, gniazdkami i grzejnikiem, bo to one najczęściej wymuszają zmiany w projekcie;
- spisz, co ma się zmieścić, w sztukach i w metrach bieżących drążka, nie w ogólnikach;
- zapytaj o termin montażu, a nie tylko o termin wyceny, bo w sezonie potrafi to być różnica kilku tygodni.
Bezpłatny pomiar z projektem proponuje większość pracowni działających w mieście, między innymi
MebleSystem, który poza Toruniem realizuje zlecenia w Bydgoszczy i okolicach. Dobrze zaprojektowana zabudowa nie powiększa mieszkania, ale sprawia, że przestaje się w nim marnować kilka metrów, za które i tak co miesiąc płacisz w czynszu.